Kawa o skomplikowanej nazwie Burundi Buziraguhindwa

  Oprócz bezpośredniego efektu wigoru kawa może dodatkowo dobrze motywować. Na przykład w nazwie kawy Burundi Buziraguhindwa drugie słowo oznacza "nigdy się nie poddawaj" w tłumaczeniu z lokalnego języka Kirundi. Tak to się dzieje!
    Burundi to mały kraj zamknięty w Afryce między Rwandą, Kongo i Tanzanią. Bez dostępu do morza kraj graniczy jednak z zasobem wodnym — jeziorem Tanganika. Populacja - 11,8 mln osób. standard życia-jest około 40 razy uboższy niż w Polsce. Choć trudno się domyślić, Burundi jest jednym z najbiedniejszych krajów na świecie. Około 35% gospodarki współczesnej Burundi zbudowany na rolnictwie, a kawę razem z herbatą zajmuje tu pozycję lidera, dając maksymalny napływ waluty do kraju wśród innych artykułów eksportu. Kawa doskonale rośnie tu z powodu umiarkowanego klimatu tropikalnego (średnie temperatury od +16 do +25 °c), miłego poziomu opadów i wielu górskich wzniesień, gdzie kawę w mieście. Produkcja kawy w kraju jest rozproszona między mikro-małymi gospodarstwami. 
   "Mikro" są w naszym rozumieniu, ponieważ średnia wielkość 1 farmy do uprawy czegokolwiek (nie tylko kawy) wynosi tutaj 1 akr (około 0,4 ha). W ten sposób jedna rodzina Rolnicza w Burundi przetrwa przez cały rok na zaledwie 40 akrach ziemi. Ze względu na ubóstwo ludności, przetwarzanie lokalnej kawy (jak i większości innych kultur) ma tutaj swoją osobliwość: wszystko jest przewożone na stacje przetwarzania. Stacje przetwarzania (zwane również stacjami mycia) to takie duże i średnie Centra, do których rolnicy zabierają swój produkt do dalszego przetwarzania-w końcu sami nie mają na to pieniędzy. 
   W praktyce wygląda to tak: szczupła osoba nosi na plecach lub nosi na taczce/rowerze jeden lub więcej worków ze zbiorami. Strumienie ludzi gromadzą się z wiosek i pól do stacji przeładunkowych, gdzie pracownicy stacji odkupują plony za gotówkę, która jest natychmiast przekazywana na ręce. Worki są opróżniane, wchodząc do przetwarzania. Jagody kawy są dalej sortowane, depulpowane, myte, fermentowane, suszone i pakowane. 
   Odmiana Burundi Buziraguhindwa została nazwana tak od nazwy stacji przetwarzania. Ale to nie znaczy, że miesza się na nim tylko jeden stos — w kraju jest wiele takich hubów kawowych, a każda z nich przyjmuje jagody tylko ze stosunkowo małego obszaru, co mniej więcej gwarantuje jednorodność surowców. W tym przypadku rodzajem jagód, które tu przychodzą, jest Bourbon, który rośnie na wysokości około 2000 m n. p. m. (piękna wysokość dla dobrej arabiki). Właśnie tej kawy w sezonie żniwnym (trwającym około 2 miesiące) zbiera się tylko około 90 ton. Lokalny produkt charakteryzuje się połączeniem smaków jabłka, truskawki, śliwki i czerwonej porzeczki, dając aksamitne odczucie w ustach, wygładzone kremowym finiszem. Średnia kwasowość ziarna optymalnie ujawnia się podczas palenia od lekkiego do średniego, a naturalna słodycz kawy sugeruje, że cukier nie może być dodawany do napoju. 
   Ze względu na ubóstwo rolników zbiory odbywają się tutaj w 100% ręcznie, a uprawa bez "chemikaliów". Ponadto mechanizacja na zboczach gór nie jest zbyt możliwa. Rezultatem jest ekologiczna kawa wysokiej jakości, na poziomie pośpiechu lub blisko niej, której uprawa odbywa się w optymalnych warunkach naturalnych. Zacienienie podczas procesu wzrostu i obecność wielu innych roślin w pobliżu pozwala kawie wchłonąć dodatkowe aromaty i uzyskać bardziej złożoną słodycz poprzez długie i dobre dojrzewanie, co naprawdę wzbogaca jej smak. 
   Jeśli więc spotkasz na swojej drodze życiowej odmianę arabiki Burundi Buziraguhindva, koniecznie spróbuj, ponieważ smak jest dość wyjątkowy i piękny. Ponadto tym zakupem wspierasz biednych burundyjskich rolników.